Nadpilicka Historia Jarosław Pązik

 

HISTORIA  KOŚCIOŁA  PARAFIALNEGO  W  NAGÓRZYCACH

 

         Nagórzyce, od 1986 roku dzielnica Tomaszowa Mazowieckiego, należą do najstarszych miejscowosci wchodzących w skład tego miasta. Pierwsza pisemna informacja o tej wsi została odnotowana w dokumencie z 13 stycznia 1363 roku wystawionym w Raciążu przez Kapitułę Włocławską, a dotyczącym lokowania na prawie średzkim wsi Wiaderno. Nagórzyce leżały wtedy przy drodze przechodzącej z Wolborza do Opoczna.[1] Do 1775 roku w Nagórzycach znajdował się też drewniany kościół pod wezwaniem apostołów: św. Macieja i św. Mateusza i były one ośrodkiem parafialnym dla wsi leżących w ich sąsiedztwie.

            Dokładna data utworzenia nagórzyckiej parafii i wybudowania kościoła nie jest znana. Najpóźniej mogło to nastąpić w początkach XV wieku z inicjatywy któregoś z biskupów włocławskich, gdyż same Nagórzyce, jak i okoliczne wsie wchodzące w skład parafii, należały wtedy do dóbr stołowych tego biskupstwa. Drewniany kościół został wybudowany przy przedłużeniu dzisiejszej ulicy Starowiejskiej, w miejscu, gdzie obecnie znajduje się kapliczka, przed dawnymi zabudowaniami osady podleśnego. Patronem kościoła został biskup włocławski z prawem do wskazania kandydata na proboszcza parafii, w skład której weszły wsie: Nagórzyce, Smardzewice, Wiaderno, Twarda, Swolszewice Małe i Swolszewice Duże.[2]

Pod względem przynależności kościelnej nagórzycka parafia wchodziła w skład Archidiecezji Gnieźnieńskiej, Archidiakonatu Łęczyckiego i Dekanatu Tuszyńskiego.

           Aby zapewnić należyty byt proboszcza i utrzymanie kościoła, biskup włocławski uposażył go hojnie w daniny i dziesięciny ze wsi wchodzących w skład wolborskich dóbr stołowych biskupstwa włocławskiego. W samych Nagórzycach nadano mu ziemie po opustoszałym lub wykupionym sołectwie o powierzchni dwóch łanów, tworząc w ten sposób folwark plebański.[3] Od każdego kmiecia ze wsi Wiaderno i Twarda pobierano na kościół kolędę po groszu. Ze Smardzewic w miejsce kolędy wszyscy mieszkańcy dawali po korcu pszenicy. Podobnie z młynów leżących przy Smardzewicach i Swolszewicach, młynarze, jako kolędę przekazywali nagórzyckiej parafii po jednym korcu mąki. Dziesięcina snopowa zaś przekazywana była dla plebana i kościoła w Nagórzycach z pól należących do folwarków biskupich i sołectw położonych w następujących wsiach: ze Smardzewic z pól należących do folwarku biskupiego; z Zarzęcina w parafii Błogie i Gajkowic w parafii Srock z pól dworskich; z Psar i Gościmowic, wsi należących do parafii Wolbórz oraz z samego Srocka, z prywatnych gruntów folwarcznych; z gruntów zwanych Murzyny Podniwskie i Zadworskie oraz działu ziemi zwanego Zaleśne leżących koło Biskupiej Woli w parafii Czarnocin; ze wsi Tychowa, Młynar i Świątnik należących do parafii Czarnocin oraz z Wolborza z osobnych gruntów folwarcznych; z Komornik w parafii Wolbórz z prywatnych gruntów folwarcznych i z jednej części pola w Chorzęcinie leżącej w pobliżu Łęgu nad rzeką Wolbórką.

Nagórzycki pleban otrzymał również od biskupa włocławskiego przywilej zakładania i sprawiania barci w lesie należącym do sołectwa w Wiadernie i ciągnącym się w kierunku tej wsi oraz w lesie zwanym Zaniwiście, ciągnącym się aż do dóbr prywatnych Kaleń. Uwarunkowane to zostało, przekazywaniem przez plebana trzeciej części zebranego miodu na użytek biskupa włocławskiego.[4]

Już w 1487 roku Nagórzyce odwiedził prymas, arcybiskup gnieźnieński, a wcześniej biskup włocławski Zbigniew Oleśnicki. W dniu 18 października w tutejszym kościele odprawił mszę, podczas której zatwierdził kanonicznie Mikołaja Zaję z Wolborza na proboszcza w Szczercowie.[5]

Na początku XVI wieku funkcję plebana w Nagórzycach, ze wskazania biskupa Macieja Drzewieckiego, pełnił Stanisław Przełęcki. Przy kościele utrzymywany był także wikary, służący i czterech zagrodników.

 Folwark plebański składał się z ogrodzonego placu ze stodołą i ogrodem, który stanowił podwórze plebańskie i położony był na południe od kościoła. Były tam także dwa place dla wikarego i służącego, przylegające do kościelnego cmentarza i leżące w kierunku placu plebańskiego. Natomiast w kierunku rzeki Pilicy znajdowały się cztery, przylegające do siebie place dla zagrodników. 

            Zagrodnicy uprawiali parafialne grunty rolne, które rozciągały się od mostu i tamy na rzece Pilicy wzdłuż drogi publicznej ze Smardzewic do Nagórzyc, a na długość dochodziły do granicy pól Swolszewic Małych. Za ogrodem plebańskim znajdował się jeszcze staw, nieduży lasek, łąka i niewielkie pole uprawiane przez zagrodnika. Również między gruntami kmiecymi we wsi Nagórzyce położony był dział ziemi wynoszący około 10 mórg, który należał do folwarku plebańskiego.

Za Pilicą, po stronie Smardzewic, przy brzegu rzeki, w miejscu nazywanym Rabowiec, pleban posiadał dwie łąki i połowę łąki zwaną Płuczkowskie, leżącą także przy brzegu Pilicy poniżej Nagórzyc. Do plebana należała również połowa rzeki Pilicy, na takiej szerokości jak jego ziemie, gdzie była wybudowana tama i uwolnione rybactwo. Pracował tam jeden rybak, który zależnie od tego czy coś złowił, miał dawać plebanowi rybę na dobę. Zagrodnicy mieszkający przy kościele płacili plebanowi corocznie po 8 groszy czynszu każdy i byli zobowiązani jeden dzień w tygodniu odrabiać u plebana pańszczyznę. Również z pól przez nich uprawianych pobierał pleban dziesięcinę snopową.

Podatek wyceniony z tej parafii wynosił do dwóch srebrnych grzywien. Pleban odprowadzał też po denarze świętopietrza i do trzech skojcy na Kamerę Stolicy Apostolskiej.[6]

Na prośbę ówczesnego proboszcza kościoła w Wolborzu, Stanisława Dąbrowskiego, archidiakona kurzelowskiego, a później gnieźnieńskiego, arcybiskup gnieźnieński Jan Latalski, przywilejem wydanym w Piotrkowie dnia 18 lutego 1538 roku podniósł wolborski kościół do godności prepozytury i ustanowił przy nim kolegium sześciu wikariuszy wieczystych(mansjonarzy). Jako filię wcielono do tej prepozytury kościół parafialny w Nagórzycach wraz z jego funduszami, które oddane zostały mansjonarzom wolborskim. Ci zaś zobowiązani zostali do utrzymywania przy nagórzyckim kościele stałego wikariusza dbającego o dusze parafian (cum cura animarum), którym został nagórzycki proboszcz.[7]

Po podniesieniu kościoła w Wolborzu do godności kolegiaty i erygowaniu jej kapituły dekretem wydanym również w Piotrkowie w dniu 3 marca 1544 roku przez arcybiskupa gnieźnieńskiego Piotra Gamrata, kościół nagórzycki wcielony został do niej, nadal, jako uposażenie wikariuszy wolborskich. Wikariusze zostali zobowiązani w miejsce dotychczasowej modlitwy śpiewanej (cursus) odprawiać w kolegiacie większe godziny kanoniczne (brewiarzowe).[8]

Według rejestru podatkowego z 1552 roku, z działu należącego do plebana w Nagórzycach odprowadzany był podatek pogłówny od czterech zagrodników.[9]

W 1596 roku spisano nową erekcję kościoła w Nagórzycach, w której potwierdzono przeznaczenie wszystkich funduszy parafialnych dla wikariuszy wolborskich.[10]

Po objawieniu się w 1620 roku mieszkańcowi Smardzewic, wioski należącej do parafii Nagórzyce, świętej Anny i cudów, jakich za jej wstawiennictwem parafianie zaczęli doznawać, proboszcz nagórzycki wydał w roku następnym zgodę na postawienie w tym miejscu na jej cześć niewielkiej, drewnianej kapliczki dla 20 osób. Od tego momentu centrum kultu religijnego nagórzyckiej parafii zaczęło przesuwać się ku sanktuarium w Smardzewicach.[11]

W 1668 roku wybudowano w Nagórzycach nowy, również drewniany kościół.[12]

W roku 1761 biskup włocławski Antoni Sebastian Dembowski zwrócił się do arcybiskupa gnieźnieńskiego Władysława Łubieńskiego o dokonanie zamiany 8 parafii z okręgu wolborskiego, w tym i nagórzyckiej, należących pod względem kościelnym do archidiecezji gnieźnieńskiej, na 12 parafii z diecezji włocławskiej, leżących na pograniczu obydwu wspomnianych diecezji w okolicach Bydgoszczy. Po długich badaniach i pracach, zasięgnięciu rad nuncjusza apostolskiego w Polsce, biskupów i kapituł obydwu kościołów, włocławskiego i gnieźnieńskiego, Święta Kongregacja Konsystorialna, przychylając się do przedłożonych próśb i w celu lepszego zarządu oraz lepszego pożytku obydwóch diecezji dnia 4 sierpnia 1764 roku wydała odpowiedni dekret w tej sprawie, potwierdzony specjalną bullą przez papieża Klemensa XIII. Następca biskupa Dembowskiego, biskup włocławski Antoni Kazimierz Ostrowski w porozumieniu z nuncjuszem apostolskim, prawnie delegowanym egzekutorem, urzędowo przyjął i wprowadził ten dekret w życie dnia 9 maja 1765 roku. W myśl tego dekretu z przyłączonych do diecezji włocławskiej 8 parafii utworzono nowy dekanat wolborski, który stanowił enklawę na terytorium archidiecezji gnieźnieńskiej. W skład tego dekanatu weszła również parafia Nagórzyce wraz z klasztorem oo. franciszkanów w Smardzewicach. W tym też czasie przy nagórzyckim kościele znajdował się szpital utrzymywany przez wikariuszy wolborskich.[13]

W czerwcu 1775 roku z nieznanych przyczyn wybuchł w nagórzyckim kościele pożar i uległ on spaleniu. Na polecenie biskupa włocławskiego, w dniu 27 czerwca tego roku, gwardian klasztoru oo. Franciszkanów w Smardzewicach, ksiądz Franciszek Szczeblewski, ocalałe srebra i aparaty kościelne przewiózł i zdeponował w kolegiacie wolborskiej. Jednocześnie biskup włocławski zlecił opiekę nad parafią i sprawowanie sakramentów Franciszkanom w świątyni w Smardzewicach.  W tym okresie w całej parafii było 800 katolików i 12 Żydów.[14]  Ksiądz Szczeblewski przewiózł również do Smardzewic i ustawił w kościele pod chórem jeden z ocalałych z pożaru ołtarzy. Ołtarz ten przedstawia rozpiętego na krzyżu Chrystusa otoczonego winoroślą, pod którym znajduje się czaszka z piszczelami i wąż żrący gruszkę, a po bokach zadumane osoby. Jak mówi tradycja, wykonany on był z drzewa jałowcowego.[15]

Według ustnych przekazów miejscowej ludności, zniszczony budynek kościoła w Nagórzycach, kupił na rozbiórkę ówczesny dziedzic majątku Unewel i z pozostałych po świątyni bali zbudował w Unewlu owczarnię. Szybko jednak dosięgnął go palec Boży za taką profanację, gdyż świeżo postawiona owczarnia wkrótce spłonęła od uderzenia pioruna.[16]

W 1779 roku parafia nagórzycka nadal istniała, lecz administracja nad nią pozostawała w rękach franciszkanów konwentualnych z klasztoru św. Anny w Smardzewicach, którzy w swojej świątyni odprawiali nabożeństwa, spisywali metryki i sprawowali duszpasterstwo. Proboszczem parafii był mianowany zakonnik Andrzej Jastrzębski. W skład parafii wchodziły wszystkie wymienione wcześniej miejscowości oraz nowy przysiółek Tresta, w których zamieszkiwało 1029 wiernych. Nie było w parafii akatolików i Żydów. Po świątyni w Nagórzycach nie było już śladu, lecz pozostał jeszcze przykościelny cmentarz.[17]

 W roku 1789 mimo, że jej zarząd znajdował się w Smardzewicach, nadal jeszcze urzędowo używano nazwy parafia nagórzycka. Dopiero po trzecim rozbiorze Polski, gdy wsie leżące po lewej stronie Pilicy znalazły się w zaborze pruskim, a prawobrzeżne w austriackim, w ramach reorganizacji parafialnej w 1796 roku, dostosowującej granice kościelne do nowego podziału administracyjnego kraju, same Nagórzyce, Wiaderno oraz Swolszewice Duże i Małe przyłączono do parafii Wolbórz. Dla wsi Smardzewice, Twarda i przysiółku Tresta, leżących w zaborze austriackim, utworzono nową parafię z siedzibą w Smardzewicach.[18] 



[1] B. Ulanowski, Dokumenty kujawskie i mazowieckie przeważnie z XIII wieku [w:] Archiwum Komisji Historycznej, Kraków 1888, t. IV, s. 149 [257].

[2] Ks. J. Łukowski, Liber beneficiorum Archidioecesis Gnesnensis Joannis de Lasco (dalej: LBŁ), Gniezno 1880-1881, t. II, s. 183.

[3] LBŁ, t. II, s. 184; L. Żytkowicz, Inwentarz dóbr stołowych biskupstwa włocławskiego z roku 1598, Toruń 1950, s. 131; B. Chlebowski, F. Sulmierski, W. Walewski, Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, Warszawa 1885, t. VI, s. 876.

[4] LBŁ, t. II, s. 184-185.

[5] Ks. J. Korytkowski, Arcybiskupi Gnieźnieńscy, Prymasowie i Metropolici Polscy od roku 1000 aż do roku 1821 czyli do połączenia Arcybiskupstwa Gnieźnieńskiego z Biskupstwem Poznańskim, Poznań 1888, t. II, s. 475.

[6] LBŁ, t. II, s. 183-185.

[7] M. Buliński, Historia kościoła polskiego,Kraków 1873, t. II, s. 207; S. Librowski, Statuty kapituł kolegiackich dawnej archidiecezji gnieźnieńskiej. Wstęp ogólny. Kapituły kolegiackie dawnej archidiecezji gnieźnieńskiej(dalej: Librowski.Statuty), [w:] Archiwa, Biblioteki i Muzea Kościelne, Lublin 1959, t. I, z. 1, s. 12; J. Gryglewski,Wolbórz (dalej: Gryg.Wolbórz), reprint, Piotrków Tryb. 1994, s. 15; S. Siniarski, Kalendarz z dziejów Wolborza 1065-1982, (dalej: Siniarski.Kalendarz), Warszawa 1984, s. 36-37; M. Bilska-Ciećwierz, Statuty kapituł kolegiackich metropolii gnieźnieskiej w średniowieczu, [w:] Nasza Przeszłość, Kraków 2007, t. CVIII, s. 215.

[8] Librowski.Statuty, s. 10; Gryg.Wolbórz, s. 16-17; Siniarski.Kalendarz, s. 38.

[9] A. Pawiński, Polska XVI wieku pod względem geograficzno-statystycznym-Wielkopolska, [w:] Źródła Dziejowe t. XIII, Warszawa 1883, t. II, s. 268.

[10] Gryg.Wolbórz, s. 15.

[11] J. Piasecki, Opisanie klasztorów i kościołów księży Franciszkanów prowincyi polskiej. Kościół i klasztor w Smardzewicach (dalej:Piasecki.Opisanie), [w:] Pamiętnik Religijno-Moralny, Warszawa 1844, t. 6, z. 3, s. 219.

[12] Archiwum Diecezjalne we Włocławku, AAG Wiz. 58, k. 84-90. 

[13] S. Chodyński, Zamiana kościołów w r. 1765, [w:] Kronika Diecezji Kujawsko-Kaliskiej, Włocławek 1913, nr. 5, s. 148-150; M. Morawski, Materjały do dziejów m. Łodzi w Archiwum Akt Kapituły Katedralnej Włocławskiej, [w:] Rocznik Łódzki,Łódź 1931, t. II, s. 41-42.

[14] Archiwum Diecezjalne we Włocławku, ABKP.Wiz. 42(954), s. 127-128; Piasecki.Opisanie, s. 225; J. Wiśniewski, Dekanat Opoczyński, Radom 1913, ss. 205,218.

[15] J.P. Dekowski, Opoczyńskie Smardzewice. Dzieje wsi, kościoła,klasztoru i najbliższej okolicy, Tomaszów Maz. 1935, s. 11; J.P. Dekowski, Monografia Smardzewic, odpis z rękopisu wykonany przez Z. Syguta, Opoczno 1991, s. 11.

[16] S. Rumszewicz, Ślady średniowiecznego kościoła, [w:] Hasło Łódzkie,Łódź 1928, nr 278, s. 6. 

[17] Archiwum Diecezjalne we Włocławku, ABKP.Wiz. 42(954), ss. 128-132, 138a.  

[18] Archiwum Diecezjalne we Włocławku, ABKP.Wiz. 62. 

 

 

 

 

PILICKIE PRZEPRAWY

 

W połowie XI wieku, w związku ze zwiększoną wymianą handlową z ościennymi krajami, cała Polska pokryła się gęstą siecią szlaków kupieckich. Główną przeszkodę na tych traktach stanowiły rzeki, które dawniej miały o wiele szersze koryta, toczyły dużo więcej wody, a ich doliny na długich odcinkach były zabagnione. Szukano więc miejsc, gdzie najłatwiej było przybliżyć się do brzegu rzeki i przepłynąć ją na tratwie lub łodzią, gdy rzeka była głęboka lub pokonać ją w bród, gdy bya płytka. Miejsca te były też naturalnymi punktami kontroli przepływu handlu przez panującego. Budowano więc przy brzegu rzeki komory celne w których drużyny książęce czy też królewskie, pobierały od przeprawiających się przez rzekę wszelkiego rodzaju daniny w naturze. Miejsca te z czasem przeistaczały się w grody i miasta.

Podobnie było i nad środkową Pilicą. Już w 1145 roku takie komory celne znajdowały się w Przedborzu - na szlaku wiodącym ze Śląska na Ruś, w Sulejowie - na szlaku z Wielkopolski do Małopolski i w Inowłodzu, gdzie wiódł szlak z Małopolski do Mazowsza i Kujaw i dalej na Pomorze. Przeprawy te zostały wymienione w dokumencie wystawionym przez Mieszka Starego w Gnieźnie, 28 kwietnia wspomnianego roku, w którym potwierdził on posiadłości i dochody klasztoru kanoników w Trzemesznie nadane wcześniej przez Bolesława Krzywoustego. Przeprawiano się w tych miejscach przez Pilicę najpewniej za pomocą łodzi lub w bród. 

Najstarsza natomiast zapiska o moście na Pilicy w tym rejonie, a raczej o podatku pobieranym za przejazd przez most zwanym "mostowym", pochodzi z 1425 roku. Podczas pobytu w tym roku w Przedborzu, król Władysław Jagiełło nadał właśnie wpływy z  "mostowego" z tego miasta kolegiacie św. Floriana na Kleparzu w Krakowie. W 1471 roku "mostowe" z Przedborza w wysokości od dwunastu do piętnastu marek, pobierała kancelaria łęczycka, ale z królewskim zastrzeżeniem, że ma być ono przeznaczane na remont starego mostu i wybudowanie nowego na rzece Pilicy.

W najbliższej okolicy dzisiejszego Tomaszowa, oprócz Inowłodza, gdzie "mostowe" pobierano już około 1520 roku, najstarszy most znajdował się na Pilicy między Nagórzycami a Smardzewicami. Należał on do biskupów włocławskich i oni pobierali z niego "mostowe" w 1521 roku, a leżał na drodze publicznej, czyli utrzymywanej ze skarbca królewskiego, łączącej Wolbórz z Opocznem. Również do biskupów włocławskich należał most w Zarzęcinie, z którego w 1534 roku pobierali oni podatek od przejeżdżających. Znajdował się on na drodze prowadzącej z Wolborza do Sulejowa.

Pierwszym natomiast mostem na Pilicy wybudowanym w granicach administracyjnych dzisiejszego Tomaszowa, był most łączący w 1789 roku dobra Luboszewy z dobrami Białobrzegi. Wybudowany on był przez dzierżawców starostwa lubocheńskiego, Czartoryskich, a służył do przewozu kamienia wapiennego z kopalni w Ciebłowicach do pieca do wypalania wapna, znajdującego się nad Pilicą po stronie Luboszew (późniejsza osada Piekiełko). Od pieca do mostu rozciągała się winduga do spuszczania drewna. Most był wykonany z drzewa sosnowego, dość długi, utrzymywany kosztem lubocheńskiego dworu, a przy nim, już nad samą Pilicą znajdowała się karczma wjezdna. Pilica w tym miejscu była umocniona wałami, wykonanymi częściowo kosztem obecnej dzierżawczyni dóbr lubocheńskich, księżnej Elżbiety z Czartoryskich Lubomirskiej, a częściowo kosztem skarbu królewskiego. Miało to zapobiegać rozdwajaniu się Pilicy i tworzeniu nowych koryt.  

 

   

OSSA 

10 LIPCA 1863 ROKU

  

"Pamiętniki byłego dowódzcy Dzieci Warszawskich i byłego naczelnika sił zbrojnych powiatów warszawskiego i rawskiego Ludwika Żychlińskiego"

"[...]Tak rozporządziwszy, udałem się na nowo ze wsi do żuawów i do celnych 50 strzelców, rozsypanych w łańcuchu tyralierskim i pojedynkujących się z Moskalami, i tam dostrzegłem, że Moskale zamierzają uderzyć na wieś, bo wysunęli bliżej swą linią frontową ku nam i sformowali dwie kolumny do ataku po każdej stronie drogi; w środku zaś na trakcie uszykowali się w zwartą kolumnę, która rotowym ogniem rozpoczęła strzelać do wsi. Tego też właśnie pragnąłem i rozkazałem sygnałami ściągnąć linią tyralierów, a rannych odesłałem do wsi. Niezadługo też kompania żuawów ze swym sztandarem czarnym, na którym srebrem były wyszyte trupia głowa z piszczelami na krzyż złożonemi z napisem: "Śmierć lub zwycięztwo!" zgromadziła się w kolumny plutonowe naprzeciw nieprzyjaciela i cofając się ku wsi, odstrzeliwała się następującym Moskalom; strzelcy zaś celne zbożami się cofali ku wsi, odstrzeliwując się tyralierom moskiewskim i trzymając tychże w oddaleniu od siebie. Widząc to nasze cofanie się ku wsi dowódzca carskich żołnierzy, a nie widząc przytem żadnych kolumn przy wsi, rozkazał bębnić do ataku i śpiesznie podsuwał się zwartemi kolumnami do wsi idąc traktem; lecz napotkawszy na celny ogień od żuawów za wierzbami przy drodze stojących, powstrzymał się w zapędzie i poprzestał atakować, a jedynie rotowym ogniem rozpoczął strzelać i rozwinął kolumnę ku wiatrakowi i cmentarzowi z jednej strony traktu. W tym samym też czasie nasi obsadzili opłotki i pierwsze zabudowania dworskie, co widząc Moskale ruszyli na nowo do ataku, lecz doszedszy do wiatraka, naraz zostali ze wszech stron zaatakowani głośnym okrzykiem: "Niech żyje Polska!". Kosyniery zaś powstali z ukrycia z krzykiem: "Boże dopomóż!" rzucili się pędem na przerażone kolumny Moskali, które rozpoczęły się formować w czworobok, a bębny głośno domagały się odwrotu. Także od strony za wsią na lewej stronie usłyszałem strzały i krzyki i taki potem popłoch powstał w szeregach moskiewskich, że kosynierzy wpadli na kolumnę moskiewską pod wiatrakiem się formującą w czworobok i rozbili takową zupełnie. To samo stało się z kolumną w środku na trakcie stojącą, którą rozbili żuawi i strzelcy za opłotków się rzucający z takim impetem, że Moskale nie wytrzymali starcia na bagnety, lecz pierzchli, uciekając z powrotem ku Odrzywołowi.

Na całej też linii pierzchli Moskale; nasza zaś wiara wysypała się ze wszech stron i dążyła za uciekającymi; od lewej zaś strony pokazała się konnica Grabowskiego, lecz dostawszy się tam w gęsta dworską pszenicę, musiała poprzestać pogoni i jedynie nam o tyle dopomogła, że rzuciła postrach jeszcze większy na Moskali.

Dragoni też wraz z kozakami uciekli zaraz, widząc rozbitą swą piechotę, która rozproszyła się po polach i uciekała w największym nieładzie pod zasłoną zmroku; noc bowiem po zachodzie słońca przyszła z pomocą uciekającemu wrogowi. Poczem też rozpoczęła się gonitwa po polach i pojedyńcze tylko strzały uciekających i goniących powstańców były dowodem, żeśmy świetne odnieśli zwycięztwo.[...]

Głównym punktem, gdzie Moskale największą ponieśli stratę, było to miejsce pod wiatrakiem, gdzie kosynierzy wpadli na kolumnę złożoną z dwóch rot piechoty; tam bowiem leżały ciała posiekane kosami i naliczono ich przeszło osiemdziesięciu trupów. Tam też musiałem bronić rannych Rosyjan od dobijania przez roznamiętnionych kosynierów i ztamtąd ruszyłem z pogonią za uciekającym wrogiem ku lasowi, lecz nadchodząca noc i ciemność uniemożniły dalsze ściganie i musiałem powrócić do Osy, gdzie przed dworem i w podwórzu oddział się zbierał na nowo i dokąd znoszono rannych, broń zdobytą i porozrzucaną na polu bitwy. Radość niezmierna panowała też wszędzie, a trąbki i sygnały ze świstawek zwoływały wiarę do apelu w szeregi.[...]"

 

"Dowódzca oddziału Rawskiego, d. 12 lipca 1863

 

Raport do Rządu Narodowego

 

Dnia 7 lipca, otrzymawszy wiadomość we wsi Michałowice, że na oddział III warszawski formujący się w Załuskowskich lasach, wyruszyło wojsko moskiewskie z Warszawy traktem przez Grójec ku Mogielnicy, posunąłem się z moim oddziałem w ową stronę, ażeby nieprzyjaciela za sobą pociągać a przez to oddziałowi III warszawskiemu, dać czas choćby na pospieszną organizacyą potrzebny. To samo uczynił i oddział Sandomierski.

W Załuskach po wspólnej naradzie postanowiliśmy się przenieść za Pilicę i zająć stanowiska sąsiadujące z sobą tak, ażebyśmy na dany raz wzajemnie wspierać się mogli. Oddział III wszedł w lasy pod Ossą, a oddział Sandomierski i mój stanął w Studziannie.

Dnia 10 lipca o godzinie 7 z wieczora goniec z obozu oddziału III warszawskiego zawiadomił mnie, że ten już jest atakowany przez dwie roty piechoty moskiewskiej, 100 kozaków i 40 dragonów. Nie tracąc czasu, wystąpiłem ze wsi Studzianny z trzema plutonami kawaleryi i pół plutonem strzelców pieszych. Obszedłszy środek kolumny nieprzyjacielskiej, rozwinąłem na odkrytym polu trzy plutony, a 20 strzelców rozruciwszy w tylariery, na prawym skrzydle kawaleryi przypuściłem szarżę na kawaleryą nieprzyjacielską, zachodzącą już tył oddziałowi III, znosząc po drodze łańcuch tyralierów moskiewskich ukrytych w zbożach i krzakach. Prawem skrzydłem dowodziłem sam; lewe prowadził do boju adjutant Brzozowski Ludwik. Po szarży tej, ani jeden z tyralierów moskiewskich niewyszedł, wszyscy zostali wystrzelani lub wykłóci przez moich ułanów; kozacy i dragoni pierzchli. Plac boju został przy nas.

Około godziny 9 i pół, wieczorem, Moskale pobici na głowę pod zasłoną nocy z resztkami uciekli ku Nowemu miastu (za Pilicę).

W potyczce tej odznaczyli się: adjutant Brzozowski Ludwik, który własnym przykładem pociągnął za sobą lewe skrzydło zachwiane morderczym ogniem tyralierów moskiewskich; podporucznicy: Zaleski Erazm, Zielkiewicz i Czerniewicz, wachmistrz Solbach, chorąży Kwaśniewski, podchorąży Piątkiewicz, podoficer Gołębiowski oraz szeregowce Janowski i Zalewski Władysław.

Moskali zabitych i ciężko rannych, narachowaliśmy w samych stratowanych zbożach przeszło 40, do niewoli wziętych trzech; broni dostao nam się sztuk 8, reszta to jest sztuk przeszło 50 dostała się oddziałowi III i oddziałowi Sandomierskiemu. Z naszej strony padło trzech, rannych mamy 6, z których trzech nie opuściło szeregu.

 

Władysław Grabowski

dowodzca oddziału Rawskiego"

 

 

NAGÓRZYCE

 

1. Pierwsza pisemna wzmianka o Nagórzycach z 1363 roku w dokumencie lokacyjnym wsi Wiaderno. Dotyczy powtórnego lokowania na prawie średzkim, odmianie prawa niemieckiego, istniejącej już wsi. Dokument w języku łacińskim znajduje się w tzw. kopiariuszu gospodarczym Drzewieckiego w Archiwum Diecezji Włocławskiej:[1]

 

  [...]Damus eciam eidem sculteto et suis posteris borram per viam transeundo de Wolborz in Nagorzycze (Dajemy także temuż wójtowi i jego następcom las przy drodze przechodzącej od Wolborza ku Nagórzycom);[...] .

 


[1]DKM,s. 257-258.

 

2. Dokument niepublikowany z 1487 roku. Wspomniany w Arcybiskupi Gnieźnieńscy, Prymasowie i Metropolici Polscy od roku 1000 aż do roku 1821.Biskup Zbigniew Oleśnicki w/g opracowania ks. Jana Korytkowskiego. Oryginał w języku łacińskim, w Archiwum Archidiecezjalnym w Gnieźnie, w Archivum Consistularia Gnesnensis, akta nr 58, karta 442:[1]

 [...] Jakoż dnia 18 tegoż miesiąca [października;przyp. autora] widzimy go przebywającego w pobliskiej wsi Nagórzycach, gdzie instytuował kanonicznie Mikołaja Zaję Wolborza na beneficyum w Szczerczowie.[...]

[1]Arcybiskupi Gnieźnieńscy, Prymasowie i Metropolici Polscy od roku 1000 aż do roku 1821 czyli do połączenia Arcybiskupstwa Gnieźnieńskiego z Biskupstwem Poznańskim, wyd. J. Korytkowski, Poznań 1888, t. II, s. 475.

 

3. Opisanie parafii Nagórzyce leżącej w archidiakonacie łęczyckim z ok. 1521 roku, w Liber beneficiorum Archidioecesis Gnesnensis Joannis de Lasco. Oryginał w Archiwum Archidiecezjalnym w Gnieźnie, w języku łacińskim:[1]

Nagorzycze

            Wieś zaopatruje biskupa Diecezji Włocławskiej, w tejże kościół parafialny pod wezwaniem świętych Mateusza Macieja (beatorum   Mathaei et Mathiae) apostołów legalnego patronatu i prawa do wskazania kandydata na probostwo znamienitego biskupa włocławskiego od czasu powstania, jak postanowiono, z sołectwa tejże wsi majątek kościelny, na teraz trzyma czcigodny Stanisław Przełęcki (Stanislaus Przeleczkj), ze wskazania czcigodnego pana Macieja (Mathiae), biskupa włocławskiego, który według dawnego zwyczaju w swoim imieniu wspiera i pielęgnuje wiernych posługując wokół tego kościoła, podług tej praktyki, utrzymuje jednego wikarego w zastępstwie i służącego.

            Należą zaś do tegoż kościoła legalnej parafii wsie poniższe, mianowicie wymienione Nagórzyce (Nagorzycze), Wiaderno (Wyaderne), Smardzewice (Smarsowycze), Twarda(Thwarda) i Swolszewice dwojakie  (Swodzyschewycze duplex); przyposiada tenże sam kościół oraz jego obecny zarządzający i proboszcz zaopatrzenie i uposażenie poniższe, przede wszystkim w tejże wsi i dziedzinie od kościoła w kierunku południowym jeden plac jako podwórze plebańskie za cmentarzem wraz z ogrodem za stodołą, ogrodzony i z innymi wygodami, także i gdzie indziej cztery place w kierunku rzeki Pilicy (Pylcza) dla zagrodników i między tymi zagrodnikami, sobie same z obydwu stron przyległe; ponadto w innym miejscu dwa place dla wikarego i służącego cmentarzowi przyległe i w kierunku majątku parafialnego istniejącego; także posiada osobny ogród podwórze parafialne i wyżej wymienieni czterej zagrodnicy przy rzece Pilicy (Pilczy) przy brzegu tejże wspomnianej rzeki ziemię  w tym czasie do kościoła wspomnianego należącą, na przestrzeni rozciąga się od tamy, koło i od drogi publicznej od Smardzewic (Smarschewycze) gdzie most rzeczny w kierunku wspomnianych Nagórzyc (Nagorzycze), dążąc ciągle do granicy dziedziny Swolszewice Małe (minoris Swadzyschewycze) dochodzi, także na tym miejscu od czasu jest co tenże kościół i do czasu obecnego plebana z drugiej strony ogrodu wspomnianego jeden staw a także łąka, lasek a raczej gaj i pewne pole przez zagrodnika uprawiane zwykle, także z tamtej strony lasu a raczej gaju staw położony. Jest także na tejże wsi dziedzina wśród wszystkich pól na dwóch łanach ziemi między gruntami kmiecymi tu odtąd położona, który to grunt wydzielony ze wspólnego pola trzecią częścią do dziesięciu mórg zwany dział (dzalj); zagrodnicy zaś przy wspomnianym kościele należności plebanowi na czas istniejące płacą wszyscy do tego roku każdy za czynsz po osiem groszy, także również wszyscy przez jeden dzień tydzień robią, pracować pieszo zobowiązani; również z pól wspomnianych do podwórza plebańskiego i obejścia gospodarskiego zazwyczaj, do tegoż kościoła należących, pleban dziesięcinę snopową należną tylko pobiera; z pól zaś kmiecych wszystkich i od każdego scholasteria parafii łęczyckiej przyjmuje, a dla tutejszego tego kościoła kmiecie nic nie dają z wyżej wymienionej wsi, jedynie od wszystkich mieszkańców po jednym korcu miary zamkowi w Wolborzu (Wolborz); również posiada tenże wymieniony kościół przy lesie i borze przeznaczonym sołectwu takiej samej wsi z drugiej strony, przy przeznaczonym borze sołectwu w Wiadernie (Wyaderne) [prawo] doglądania, sprawiania, budowania i zakładania barci, naturalnie trzecia część ze względu na urząd kościelny wolna, budowania, sprawiania i zakładania w taki sam sposób, i podobnie w borze zwanym Zaniwiście (Zanywyscze) aż do granicy dziedziny Kaleń (Calyen), zaiste trzecia część miodu z barci panów biskupów czy też na rzecz Diecezji Włocławskiej; także w dziedzinie Smardzewice (Smarschewycze) i tejże wsi brzegu wymienionej rzeki Pilicy (Pylcza) inaczej Łęgu (Lank)na miejscu, co zwie Rabowiec (Rabowyecz) posiada dwie łąki, jedną większą, drugą mniejszą, z których zbiera zwykle trzy wozy z sianem; także posiada przy brzegu tejże rzeki Pilicy (Pylcza) poniżej wsi zwanej Nagórzyce (Nagorzycze) i przy granicy Wiaderna (Vaderne) połowę łąki zwaną Płuczkowskie (Plusczkowskj) a połowę sołtys z Wiaderna(Wyaderne); także posiada połowę rzeki wymienionej Pilicy (Pylcza) przy brzegu na tej szerokości, jak rozmiar ziemi, nad nią są ogrody i las i łąka plebańska, na tej szerokości rzeka posiada wolne rybactwo wzdłuż rzeki obsadzone i tamę postawioną, w miarę tego jak rybak w tymże czasie dość zbierze plebanowi daje rybę na dobę.

            Wiaderno (Wyadernei Twarda (Thwarda), wsie do tejże parafii w Nagórzycach (Nagorzycze), których mieszkańcy dla tejże parafii niczego nie dają, jedynie kolędę, każdy po groszu a dziesięcina snopowa dla scholasterii Łęczyckiej.

            Smardzewice (Smarschewycze) i Swolszewice (Swodzyschewycze), na której jednej, mianowicie Smardzewicach (Smarschewycze), są ziemie folwarczne, które częścią trzyma pewien karczmarz, od tychże ziem folwarcznych dziesięcinę snopową tylko dają dla tegoż właśnie kościoła i plebana, a z gruntów kmiecych z obydwu wsi dla scholasterii Łęczyckiej, ponadto dla wymienionej parafii w Nagórzycach (Nagorzyczekmiecie, tylko dają w miejsce kolędy od wszystkich mieszkańców po korcu pszenicy i podobnie z młynów koło Smardzewic(SmarschewyczeSwolszewic (Swodzyschewyczemłynarze dają jako kolędę po jednym korcu mąki dla tejże parafii w Nagórzycach (Nagorzycze).

            Zarzęcin (Zarzeczyn) i Gajkowice (Gaykowycze), wsie do parafii Błogie (Blogye) i Srock (Seroczkye), w tychże wsiach są prywatne ziemie dawniej dworskie, od gruntów kmiecych oddzielone, z tychże dziesięcina snopowa przynależy dla kościoła parafialnego i plebana w Nagórzycach (Nagorzycze), a z kmiecych dla scholasterii Łęczyckiej.

            Psary (Psari), Gościmowice (Goszczymovycze), wsie do parafii Wolbórz (Wolborz) i Srock (Seroczkye), w tychże są prywatne grunty folwarczne, które tylko przez kmieci dzierżawione, mianowicie na teraz w Psarach (Psarj) przez pewnego Klimka (Clymek) i Cieślę Macieja (Czyesla Mathiam), w Gościmowicach (Gosczymowycze) przez Kopcia(Kopecz), z tychże dziesięcina snopowa należy do kościoła parafialnego w Nagórzycach (Nagorzycze); z gruntów wszystkich innych w Psarach (Psarj) część przyjmuje kościół parafialny wCzarnocinie (Czarnoczyn) a część nauczyciel, z Gościmowic  (Gosczymowyczewszystko nauczyciel.

            Biskupia Wola (Byscupya Volya), wieś do kościoła parafialnego w Czarnocinie (Czarnoczyn), przy tej dziedzinie są niektóre grunty i morgi ziemi, zwane i zwykle nazywaneMurzyny podniwskie i zadworskie (Murzyny podnywyscze et zadworzyscze), a także dział ziemi albo morga gruntu, zwana Zaleśne (Zaleschne), z tychże wymienionych działów albo mórg, mianowicie Murzyny podniwskie i zadworskie dziesięcina snopowa przechodzi do kościoła parafialnego i plebana w Nagórzycach (Nagorzycze)  w całości należy; z wspomnianych zaś mórg, zwanych Zaleśne na przemian raz dla tegoż kościoła parafialnego w Nagórzycach (Nagorzyczei parafii w Czarnocinie (Czarnoczyn), według tego jak określa ugoda polubowna w akcie urzędowym Łengonickim jasno i dokładnie rozdziela, należności i zobowiązania; z innych zaś tejże wsi wszystkich i każdych pól kmiecych dziesięcinę snopową dają dla parafii wymienionegoCzarnocina (Czarnoczyn).

            Tychów (Tychow), Młynary (Młynarj), i Świątniki (Swyathnykj), wsie do parafii Czarnocin (CzarnoczynWolbórz (Wolborz), w tychże wsiach są grunty folwarczne od gruntów kmiecych oddzielone, z tychże dziesięcina snopowa przynależy w całości do kościoła parafialnego i plebana w Nagórzycach (Nagorzyczea z kmiecych do scholasterii Łęczyckiej.

            Komorniki (Comornykj), wieś do kościoła parafialnego w Wolborzu (Wolborz), w niej są prywatne grunty folwarczne, z tychże dziesięcina snopowa podarowana z dawna dla kościoła parafialnego w Nagórzycach (Nagorzycze), a z kmiecych dla kościoła parafialnego w Wolborzu (Wolborz).

            Chorzęcin (Chorzeczyn), wieś w której jest kościół parafialny, w której dziedzinie jest jedna część pola leżąca w pobliżu Łęgu (Lank), z tejże części pola dziesięcina snopowa przynależy do kościoła parafialnego w Nagórzycach (Nagorzycze), a z innych wszystkich i każdych tejże wsi gruntów i pól należy do kościoła parafialnego w tymże Chorzęcinie (Chorzeczyn).

                Taksata z tegoż kościoła do dwóch grzywien srebrnych i po denarze świętopietrza, na kamerę Stolicy Apostolskiej do trzech skojcy.

 

[1]Liber beneficiorum Archidioecesis Gnesnensis Joannis de Lasco (dalej:Liber...de Lasco), wyd. ks. J. Łukowski, Gniezno 1880-1881, t. II, s. 183-185.

 

4. Opisanie wsi z 1534 roku w Dobrach i dochodach wszystkich i poszczególnych, które posiadamy, jakiekolwiek tudzież daniny i przynależności do stołu biskupów Włocławskich przeze mnie Stanisława Dąbrowskiego, archidiakona Kurzelowskiego itd. z rozkazu i polecenia Wielebnego w Chrystusie ojcu i pana naszego Jana Karnkowskiego z łaski Bożej biskupa Włocławskiego roku pańskiego MDXXXIIII spisane. Rękopis w języku łacińskim w Archiwum Diecezji Włocławskiej, karta nr 76:[1]

 

Nagórzyce wieś

(Nagorzice villa)

            Posiada łanów osiadłych 10; z tychże mieszkańcy corocznie płacą po groszy 36 i po 30 jaj i jeszcze po 2 kapłuny. Także z tychże łanów dają po 6 korcy obfitych owsa do dworu Wolborskiego i siódmy do zasiewu. Także z tychże łanów dają chmielu po 2 korce. Także robić zobowiązani wszystkie tygodnie przez pół dnia prócz czterech świąt, dnia targowego. Także są 2 karczmy, które płacą po 15 groszy i robią podobnie pieszo wszystkie tygodnie prócz świąt czterech i jeszcze z porządkiem swoim w kuchni służą. Także rzeczne tamże przez mieszkańców dzierżawione w rzece Pilicy (Pilcza), podług woli wielebnego Biskupa. Także mieszkańcy tamże wozić podobnie jak w Wiadernie(Wiaderne) zobowiązani.

 

Nazwiska chłopów

 Stanisław Sczepko         na 1 łanie               Jan Zuldek              na pół łana

 Maciej Kossiek              na pół łana            Wojciech Pichola    na pół łana

 Bartłomiej Iabrzik          na 1 łana                Maciej Klimussh     na pół łana

 Ianek                             na 1 łanie               Piotr Mrozek          na pół łana

 Jan Robak                     na 1 łanie               Mikołaj Karsnya     na pół łana

 Bartłomiej Smola           na 1 łanie                Mikołaj Trucha        na pół łana

 Jan Wieczorek              na 1 łanie

            Karczmy: Mikołaj Trucha, Jan Gotowicz

           Suma czynszu i z karczmami: florenów 13; owsa do dworu korcy 60; owsa do zasiewu korcy 10; Chmielu: korcy 20; kapłunów: 20; jajec: kop 5.

 

5.Opisanie wsi z 1567 roku w Inwentarzu folwarków Smardzewice i Wiaderno z wszystkimi szczegółami i poszczególnymi dochodami danin, z nakazu Jaśnie Pana Stanisława Karnkowskiego Włocławskiego i Pomorskiego z Bożej łaski biskupa, dnia 29 grudnia w tym czasie przynależnej do folwarku biskupiego Wiaderno. Inwentarz częściowo w języku łacińskim, część w staropolskim. Rękopis w Archiwum Diecezji Włocławskiej:[1]

 

wieś Nagórzyce

(villa Nagorziicze)

            Z łanów osiadłych 10, czynsz płacą po groszy 36, daje florenów 12.

            Owsa całość daniny z łanów 9 ,odejmując połowę łana sołeckiego, który tylko czynsz płaci, po beczek 7, którzy płacą każdy po korcy 2 miary wolborskiej, daje wolborskich korcy 133.

            Kapłunów daniny z tychże łanów,odejmując połowę łana sołeckiego, po 2, daje kapłunów 19.

            Suma jajec daniny z tychże łanów odejmując połowę łana sołeckiego, daje kop 4 i 45 jaj.

            Chmielu daniny z tychże łanów,odejmując połowę łana sołeckiego, daje miary wolborskiej korcy 19.

            Karczma jedna wyliczonego czynszu płaci floren 1 i wyliczonego służebnego groszy 8.

            Rybaków sześciu razem wszyscy płacą groszy 48.

            Suma czynszu pieniężnego wsi wymienionej daje florenów 14i groszy 26.



[1] MHDW,1894, t. XII, s. 16-17.

 

 

6.Opisanie wsi z 1582 roku w inwentarzu dóbr stołowych biskupstwa włocławskiego przy objęciu rządów diecezji przez biskupa Hieronima Rozdrażewskiego po biskupie Stanisławie Karnkowskim. Rękopis w języku łacińskim w Archiwum Diecezji Włocławskiej:[1]

 

wieś Nagórzyce

(villa Nagorzicze)

            Przy rzece Pilicy (Pilcza) leży; posiada łanów 10, z których pół łana pusta.Od każdego łana płacą czynszu po 36 groszy, kapłuny 2, jaj 30, owsa korcy 14, chmielu korcy 2.Karczma jedna daje groszy 38. - Rybaków dwóch daje po 12 groszy; rybacy osobno każdy, którykolwiek głęboko łowi siecią w rzece, dzierżawę daje rybami do zamku wolborskiego dni powszednich sześć od dnia św. Marka zaczynając aż do święta św. Bartłomieja.

            Tamże przy tejże wsi koło rzeki są łąki do folwarku Smardzewickiego (Szmarzewiczense) przynależne, z tychże wszystkiego rocznie zbierają stogów siana 7 mniej więcej.

            Dziesięcina przynależy do scholasterii Łęczyckiej.

           Nazwany              łany                 Nazwany                łany

         Maciej Gotowicz      pół                 Stanisław Robak         pół

           Maciej Piskalka          pół                     Paweł Robak               pół

           Tomasz Kruszik         pół                     Mikołaj Szmola            pól

           Walenty Sczepko       pół                     Jan Szmolka               pó

           Marcin Zabrzik                                  Andrzej Wieczorek     pół

           Maciej Żak                  pół                     Stefan Picholek          pół

           Łukasz Kowalik          pół                       Benedykt Klimek        pół

           Maciej Dera                pół                      Łukasz Mrozek            pół

           Maciej Proboscz         pół                      Stanisław Karsznia     pół

         pusty                          pół   

            Karczmarze: Maciej Gotowicz łana pół, groszy 19; Maciej Piskalka łana pół, groszy 19.  

            Rybacy: Stanisław Robaczek, Paweł Robaczek. 

            Suma: czynsz florenów 13 i groszy 14, kapłunów 19, jajec kop 4 i 45 jaj, owsa korcy 133, chmielu korcy 19, za robociznę florenów 2 i 10 groszy.



[1]Inwentarz...1582r, s. 99-100.

 

  

 NIEBRÓW

 

1.Pierwsze pisemna wzmianka o Niebrowie z 1398 roku zawarta w księdze ziemskiej piotrkowskiej I, karta 16, która spłonęła w Warszawie w czasie II wojny światowej:[1]

 

"Mikołaj kmieć z Zawady złożył osobiście przysiężnego[2] cztery grosze na Paszka z Niebrowa ( Pasconem de Nebrowo) i pamiętne[3] dał."

 

[1] Prawo polskie w XIV wieku. Sądy, ich praktyka i stosunki prawne społeczeństwa w Polsce ku schyłkowi 14 wieku, wyd. R. Hube, Warszawa 1886, s. 43; Badanie...Kozierowski, s. 290-291. 

[2] "Przysiężne - opłata sądowa za słuchanie przysięgi", [w]: Słownik języka polskiego, wyd. J. Karłowicz, A. Kryński, W. Niedźwiedzki, Warszawa 1912, t. V, s. 365.

[3] "Pamiętne - opłata sędziemu za osądzenie sprawy, czesne", [w]: Słownik języka polskiego, wyd. J. Karłowicz, A. Kryński, W. Niedźwiedzki, Warszawa 1908, t. IV, s. 28.

© 2013-2019 PRV.pl
Strona została stworzona kreatorem stron w serwisie PRV.pl